Jak zrealizować postanowienia noworoczne?

Gdy stary rok odchodzi w niepamięć, nawet osoby, które na co dzień nie wierzą w magię liczb, czują lekkie podniecenie. To wyjątkowy czas. Nie mamy żadnych gwarancji, że doprowadzi do zmian na lepsze, pozwala jednak na symboliczne zamknięcie pewnego etapu naszego życia i na nowy początek. Gdy więc Sylwester jest już za nami, a my budzimy się w nowym roku, trudno zwalczyć w sobie pokusę wprowadzenia do codziennego życia kilku zmian. Nietrudno się domyślić, że właśnie wtedy rodzą się słynne postanowienia noworoczne – obiekt rozlicznych żartów, a jednocześnie sposób na to, aby rzeczywiście zmienić coś w swoim życiu. Jak mądrze wykorzystać czas ich tworzenia i zwiększyć szansę na to, że uda się je wcielić w życie.

Po pierwsze – nie przesadzaj z ilością

Rzadko jesteśmy zadowoleni ze wszystkiego, co dzieje się wokół nas. Gdy więc zadajemy sobie pytanie o to, co chcielibyśmy zmienić w naszym życiu, jesteśmy w stanie podać co najmniej kilka odpowiedzi. W tym miejscu natrafiamy zresztą na pierwszy problem związany z postanowieniami noworocznymi. Jest ich często po prostu zbyt wiele. Jeśli założymy, że począwszy od stycznia nauczymy się tańczyć, rzucimy palenie, będziemy przypominać sobie niemieckie słówka, zadbamy w końcu o włosy i zainteresujemy się sytuacją międzynarodową, jest bardziej niż pewne, że w połowie miesiąca nie będziemy już o tym pamiętać. Czas nie jest z gumy, a choć wcielanie w życie postanowień noworocznych potrafi być wyjątkowo przyjemne, z całą pewnością nie mamy do czynienia z jedynymi zadaniami, jakie na nas spoczywają.

Jeśli więc rzeczywiście chcemy, aby postanowienie noworoczne było czyś więcej niż tylko polem do żartów, musimy liczyć się z tym, że nie może być ich zbyt dużo. Najlepiej postawić przed sobą jeden cel obiecując sobie jednak, że w momencie, w którym zostanie on zrealizowany, z równą energią będziemy poświęcać czas innym ciekawym założeniom, jakie poczynimy.

Po drugie – mierz siły na zamiary

Gdyby postanowienia noworoczne nigdy nie były realizowane, z pewnością musielibyśmy uznać, że jest to po prostu zabawna tradycja, której konsekwencjami nie należy się przejmować. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że nie jest to wcale aż tak oczywiste, jak się to nam wydaje. Owszem. Zdecydowana większość postanowień nie ma szans na powodzenie. Są jednak osoby, którym udaje się zrealizować stawiany sobie cel. Jak to możliwe?

Każdy człowiek jest inny, a tym samym próby uogólniania bywają zdradliwe. Warto jednak wziąć pod uwagę to, że postanowienia noworoczne muszą być realne. Jeśli powiemy sobie w styczni, że liczymy na to, że za rok będziemy ważyć dwadzieścia kilogramów mniej, najprawdopodobniej nie uda się nam realizować takiego postanowienia. Co więcej, wiele wskazuje na to, że nie będziemy nawet dążyć do tego ze szczególną intensywnością. Co innego w sytuacji, w której postanowimy, że pod koniec miesiąca będziemy ważyć przynajmniej pół kilo mniej. W takim przypadku łatwiej będzie nam podjąć wysiłek związany ze zmianą diety i stylu życia. Drobny sukces może przy tym utwierdzić nas w przekonaniu, że nasze poświęcenia były uzasadnione. Dzięki temu bez trudu znajdziemy w sobie siłę niezbędną do tego, aby kontynuować zmiany nawet, jeśli na kolejnych etapach realizacji postanowienia noworocznego, będzie to od nas wymagać większego wysiłku.

Po trzecie – ustal plan działania

W wielu poradnikach, jakie możemy przeczytać na początku stycznia, podkreśla się, że postanowienia noworoczne nie powinny być zbyt obszerne. Okazuje się jednak, że jest to jedno z tych zaleceń, które może skomplikować proces ich wcielania w życie, jeśli będziemy przywiązywać do niego zbyt wielką wagę. Poza samym postanowieniem niezbędny jest zatem plan działania – schemat, dzięki któremu uda się nam wprowadzić je w życie. Nie możemy poprzestać na założeniu, że pod koniec roku będziemy szczuplejsi. Powinniśmy wiedzieć, jaki spadek wagi nas interesuje, a także – jakie działania podjąć, aby go urealnić.

Każdy z nas jest motywowany przez coś innego, warto więc zwrócić uwagę na to, że cele realizuje się łatwiej, jeśli po osiągnięciu jakiegoś etapu na drodze do ich osiągnięcia, można liczyć na nagrody. Dla niektórych osób rzeczywiście najlepszą nagrodą jest satysfakcja. Znacznie częściej liczymy jednak na coś o wiele bardziej namacalnego. Nie jest to wcale zaskakujące i z pewnością nie powinniśmy być niezadowoleni z takiego podejścia.

Po czwarte – postaw sobie cel, który chcesz osiągnąć

Czasem planując zmiany, jakie wprowadzimy do naszego życia po Sylwestrze zapominamy o tym, że muszą nam one sprawiać przyjemność. Jeśli obiecujemy sobie nauczenie się języka niemieckiego, a żaden element nauki nie sprawia nam przyjemności, szanse na powodzenie są zerowe. Rozczarowanie staje się w takim wypadku czymś naturalnym i… zupełnie niepotrzebnym. Planując zmiany, do jakich ma dojść w nowym roku, musimy więc zastanowić się nad tym, co rzeczywiście da nam radość. W innym wypadku nawet bardzo intensywne wysiłki i starania nie zakończą się powodzeniem, a przecież nie tego chcemy.